Win a Mansztajn for Xmas / Wygraj Mansztajna na Święta

 




Win a copy of Jakobe Mansztajn’s new book VIENNA HIGH LIFE, hand-bound, in the original Polish and English translation, along with a documentary film about the author on DVD – simply email the answer to the following question: Which Polish city was Jakobe Mansztajn born in? to info@off-press.org with your name and postal address. We have 5 copies to give away – every 20th person to email us with the correct answer wins!



Wygraj egzemplarz ręcznie szytego tomu poezji VIENNA HIGH LIFE z wierszami Jakobe Mansztajna. Książka zawiera polski oryginał nagradzanego debiutu wraz z angielskim tłumaczeniem. Co więcej do każdego egzemplarza dołączony jest film dokumentalny na DVD o autorze. Wystarczy tylko odpowiedzieć na pytanie: W którym z polskich miast urodził się Jakobe Mansztajn? Odpowiedź prześlij na adres info@off-press.org … Do rozdania mamy 5 egzemplarzy, a wygrywa co 20 osoba, który prześle nam e-maila z prawidłową odpowiedzią.







Jakobe Mansztajn wishing you all a very lucky Xmas





 

 

Śmierć jest dla mnie największym szaleństwem – wywrota.pl


Wywiad z Jakobe Mansztajnem, laureatem Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za rok 2010 w kategorii debiut i kilku innych ciekawych nagród.


Marcin Sierszyński: Zdecydowałeś się wydać Wiedeński high life po angielsku, w prężnie działającej oficynie OFF_press. Mógłbyś opowiedzieć, jak doszło do tej publikacji?


Jakobe Mansztajn: Leżałem chory w łóżku, lekarz powiedział, żebym nie wychodził i jakoś między jedną a kolejną aspiryną zadzwonił redaktor naczelny „Korespondencji z ojcem” w sprawie takiej mianowicie, że właśnie siedzi w Sopocie z pewnym wydawcą z Londynu, Markiem Kaźmierskim, który chciałby ze mną pogadać. Odpowiedziałem, że dziś nie ma takiej opcji, bo leżę chory i żebyśmy może spotkali się jutro. Spotkaliśmy się nazajutrz w kawiarni Józef K. Od słowa do słowa i Marek rzucił hasło, abyśmy przetłumaczyli książkę, na co ja, że pewnie, przetłumaczmy książkę. Ale tak naprawdę zaczęło się kilka tygodni wcześniej – nasza wspólna znajoma, poetka Wioletta Grzegorzewska, zaproponowała, abym wysłał Markowi kilka swoich tekstów. Wysłałem, Markowi najwidoczniej się spodobały, bo odpowiedział, że mu się podobają, a później zupełnym przypadkiem wylądował w Sopocie i tak się poznaliśmy…


by czytać dalej, kliknij zdjęcie poniżej (external link – www.wywrota.pl)


Photo by Natalia Mierzewska












in association with